#NaszePasje Piotr Lutoborski

SPORTOWCY W FORMIE, czyli jak PIOTR LUTOBORSKI z Działu Sprzedaży Hurtowej Paliw realizuje na co dzień swoją pasję, jaką jest nurkowanie! Podczas wywiadu odkryjemy, dlaczego warto nurkować i jakie tajemnice skrywa przed nami podwodny świat! #Let’sRead! 🐠

  • Skąd pomysł na nurkowanie i w jakich okolicznościach zafascynowałeś się nurkowaniem?

„Mój dobry kolega jest instruktorem nurkowania i ma wszystkie potrzebne uprawnienia. Pewnego razu ja nauczyłem go jeździć na nartach, a on w ramach rewanżu namówił mnie, żebym spróbował nurkowania. Tak się zaczęło! Na początku pływałem tylko z maską i fajką, ale to, co widziałem pod wodą, od razu mnie zachwyciło. Z czasem zrobiłem kurs nurkowy i zacząłem schodzić głębiej. Teraz mam uprawnienia P3, co oznacza, że następnym etapem jest kurs instruktorski, ale na ten moment brakuje mi czasu, żeby go zrobić”.

  • Kiedy zacząłeś nurkować? Ile lat temu?

„22 lata temu”.

  • Jaką wartość ma dla Ciebie nurkowanie i co wnosi do Twojego życia?

„Nurkowanie to nie tylko samo schodzenie pod wodę – ważne jest dla mnie też towarzystwo i społeczność, które wokół tego sportu się tworzą. Na wyprawy często wyjeżdżamy w większych grupach, dzięki czemu poznaję wartościowych ludzi. Atmosfera jest świetna! Na przykład na początku lipca wyjeżdżamy w „kameralnej 😉” grupie 56 osób. Poza nurkowaniem spotykamy się też na basenie raz czy dwa razy w tygodniu, a dodatkowo organizujemy wspólne wyjścia, na przykład na kręgle. Nurkowanie to dla mnie nie tylko hobby, ale też styl życia i możliwość spędzania czasu w wyjątkowym towarzystwie”.

  • Co jest najlepsze w nurkowaniu według Ciebie?

„Przede wszystkim cisza i piękne widoki, których nie da się doświadczyć przez ekran telewizora. Pod wodą można zobaczyć stworzenia z bliska, bo są na wyciągnięcie ręki. Czasem można je nawet dotknąć. W miejscach, gdzie pływa dużo nurków, niektóre ryby stają się niemalże oswojone.

Weźmy na przykład tuńczyka. W telewizorze to po prostu ryba, ale gdy przepłynie obok Ciebie, mając 2 metry długości i 1,20 metra wysokości – większa od Ciebie! – to robi ogromne wrażenie.

Rekina rafowego już spotkałem, a na inne wciąż „poluję” 😉”.

  • Czy jest jakaś sytuacja, która Ci się przydarzyła podczas nurkowania i z pewnością zapamiętasz ją na długo?

„Tak, nurkowanie to sport, w którym musisz polegać też na partnerze, z którym wchodzisz do wody, a jednocześnie obserwować całą grupę. Jakiś czas temu zdarzyła mi się sytuacja, że dwie koleżanki nurkowały razem, i kątem oka zauważyłem, że jedna z nich pokazała, że nie ma powietrza. Druga od razu podała jej swój automat do oddychania, tzw. octopus, więc obie zaczęły oddychać z jednej butli. Okazało się, że na 30 metrach głębokości miały kryzys. Podpłynąłem do nich i jedna z koleżanek zaczęła panikować, bo sprzęt przestał podawać powietrze. Okazało się, że butla była niedokładnie odkręcona, a pod wyższym ciśnieniem przestała działać prawidłowo. Odkręciłem butlę i sytuacja się uspokoiła, ale to pokazało, jak ważna jest czujność i uważność. Przed wejściem do wody partnerzy powinni zawsze sprawdzić sobie nawzajem sprzęt”.

„Ludzie się śmieją, że na co dzień jestem mistrzem świata w luźnym podejściu do życia i różnych sytuacji, ale pod wodą jestem zupełnie inny.”

  • Jak głęboko udało Ci się zejść?

„Na 80 metrów. To jest około 2,5 standardowego wieżowca”.

  • Na jakich wodach nurkowało Ci się najlepiej?

„Jeśli chodzi o miejsca w naszych okolicach i przy ograniczonym budżecie, to Egipt jest zdecydowanie najlepszy. Przede wszystkim to szybki przelot, stosunkowo niskie koszty i fajne widoki. Woda jest ciepła, czysta, a pod powierzchnią pełno życia. Oczywiście są też inne fajne miejsca, jak Malediwy czy Cenoty w Meksyku, ale to już niestety dalsze i droższe wyjazdy. Teraz, przy okazji wyjazdów, staramy się też coś zwiedzać. W Egipcie byłem już osiem razy i dopiero w tym roku udało mi się zobaczyć coś na lądzie. Wcześniej skupialiśmy się wyłącznie na podwodnych zakamarkach. Jak jechałem na tydzień, to pięć dni było poświęconych nurkowaniu – pierwszy dzień organizacyjny, a ostatni trzeba było odpuścić, żeby zrobić 24-godzinną przerwę. To konieczne, bo organizm musi się wysycić z azotu, a latanie samolotem od razu po nurkowaniu jest zabronione”.

  • Czy nurkowanie jest dla każdego?

„W większości przypadków tak. Jeśli ktoś nie ma przeciwwskazań medycznych, to jak najbardziej”.

  • Jak się przygotować do rozpoczęcia przygody z nurkowaniem?

„Tę drogę najlepiej zacząć od zgłoszenia się do szkoły nurkowania. Najbezpieczniejszym i najbardziej opłacalnym rozwiązaniem jest wzięcie udziału w tzw. INTRO. To pierwsze pół godziny, podczas którego instruktor tłumaczy podstawowe zasady, jak powinno się schodzić pod wodę. Nie trzeba od razu inwestować w cały kurs – to taka lekcja próbna, dzięki której można zaoszczędzić pieniądze, jeśli ktoś zdecyduje, że nurkowanie jednak nie jest dla niego. Najczęściej część praktyczna odbywa się na basenie, gdzie pod opieką instruktora można zejść pod wodę. Z doświadczenia wiem, że zazwyczaj są dwie drogi – albo ktoś rezygnuje, albo zakochuje się w nurkowaniu i bez względu na wszystko idzie dalej i robi kurs”.

  • Czy masz jakieś rady dla osób, które po przeczytaniu wywiadu zainspirują się i zaczną przygodę z nurkowaniem?

„Po prostu spróbujcie i nie stresujcie się. Oddychanie przez automat może wydawać się trudne, ale to tylko pierwsze wrażenie. Ważne jest, żeby być otwartym, wyluzowanym i nie bać się – naprawdę nie ma czego”.

  • Czy podwodny świat skrywa jakieś tajemnice?

„Tak, podwodny świat skrywa wiele tajemnic. Dla przykładu – kiedyś podczas nurkowania wpłynęliśmy do jaskini, gdzie zobaczyliśmy  jaszczurki, które żyją tylko tam i są całkowicie odcięte od świata zewnętrznego. Można zobaczyć rzeczy, których ktoś, kto nie nurkuje, nigdy nie zobaczy – chyba że na zdjęciach, ale to nie to samo, co zobaczyć je na żywo”.

  • Podsumowując, warto? 😊

„Jak najbardziej! Polecam każdemu!” 🤿